Pięć ślubowań

Na zakończenie dwutygodniowych warsztatów Joanna Macy spacerując spotkała buddyjskiego mnicha z ośrodka, które gościł wydarzenie. “Więc,” - powiedziała “spodziewam się, że ostatniego dnia, przekażesz ludziom ślubowania”. Joanna odpowiedziała, że to nie jest coś, czym się zajmuje. “Szkoda” - odpowiedział. “W moim życiu składane śluby są bardzo pomocne: kierują moją energię ku temu, co naprawdę chcę robić”.

Joanna, kontynuując spacer spojrzała na swoją dłoń i pomyślała: “jeśli mamy składać śluby, nie może ich być więcej niż palców jednej dłoni”. I niemal natychmiast przyszło jej na myśl pięć ślubowań.

Kiedy później zapytała grupę, co sądzą o złożeniu takiego ślubowania, spotkała się z entuzjazmem. Wkrótce osoby uczestniczące rozproszyły się po całym świecie, składając sobie nawzajem i wobec innych te ślubowania, które pogłębiły ich poczucie przynależności do wspólnoty. Obecnie, składane przez wiele osób na całym świecie, dają otuchę i poczucie przynależności do coraz większej wspólnoty o podobnych intencjach.

W niektórych kulturach termin „ślubowanie” może brzmieć zbyt religijnie lub autorytarnie. Możemy więc nazwać je zobowiązaniami lub intencjami. W każdym razie stanowią one punkt odniesienia, przypominając nam nieustannie o celach, które są nam bliskie, oraz o zachowaniach, które pomagają nam je realizować.”

Ślubuję sobie oraz każdej i każdemu z nas:

  • Codziennie angażować się w uzdrawianie naszego świata i dobrostan wszystkich istot.
  • Żyć na Ziemi z większą lekkością i mniejszą gwałtownością, jeśli chodzi o żywność, produkty i energię, które konsumuję.
  • Czerpać siłę i przewodnictwo od żyjącej Ziemi, przeszłych i przyszłych pokoleń, moich braci i sióstr wszystkich gatunków.
  • Wspierać innych w ich pracy dla świata i prosić o pomoc, gdy jej potrzebuję.
  • Wykonywać codzienną praktykę, która rozjaśnia mój umysł, wzmacnia moje serce i wspiera mnie w przestrzeganiu tych zobowiązań.

Fragment z książki ‘Coming Back to Life’, Joanna Macy, Molly Brown