Thich Nhat Hanh
"Nasze własne życie musi być naszym przesłaniem"
Thich Nhat Hanh (1926–2022) był wietnamskim mistrzem Zen, poetą i działaczem pokojowym, który odegrał kluczową rolę w kształtowaniu zaangażowanego buddyzmu, łączącego duchowość z aktywizmem społecznym i ekologicznym. Już w latach 60. sprzeciwiał się wojnie w Wietnamie, a jego podejście do pokoju obejmowało także harmonię z Ziemią. W swoich naukach podkreślał głęboką współzależność wszystkich istot i konieczność troski o planetę jako wyraz uważności i współczucia.
Założył Plum Village – wspólnotę monastyczną i centrum praktyki, zlokalizowane w Francji, gdzie rozwijał ideę ekologicznego życia opartego na prostocie, odpowiedzialnej konsumpcji i głębokiej relacji z naturą. Wzywał do świadomego jedzenia, ograniczenia nadmiernej eksploatacji zasobów i uznania Ziemi za żywą istotę. Jego koncepcja „międzybycia” (ang. interbeing) inspirowała ruchy ekologiczne, łącząc duchowość z aktywizmem na rzecz klimatu i sprawiedliwości środowiskowej.
Do końca życia zachęcał do działań na rzecz ochrony przyrody, podkreślając, że uzdrowienie Ziemi zaczyna się od uzdrowienia naszej świadomości i stylu życia.
🌀 Nauki Joanny Macy i mistrza Thich Nhat Hanha wzajemnie się przeplatają, o czym można dowiedzieć się m.in. słuchając odcinków podcastu tworzonego przez Plum Village 'The Way Out is In' (odcinki 12 i 25) z udziałem Joanny Macy oraz przedmowy do książki Joanny 'Świat we mnie, ja w świecie', (wyd. polskie: Współistnienie 2024.)
🌀 Zainicjowany w 2025 roku cykl "Kręgów dla Ziemi" inspirowany jest naukami Thich Nhat Hanha, w tym jego dwiema książkami:
- 'Ten Letters to The Earth',
- Zen and the Art of Saving Planet'.
“Życie cywilizacji jest podobne do życia człowieka: na poziomie zjawisk zewnętrznych również ma ono swój czas trwania i pewnego dnia dobiegnie końca. Już wcześniej istniało wiele cywilizacji, które zostały zniszczone, i nasza nie jest pod tym względem wyjątkiem. Wiemy, że jeśli będziemy nadal żyć w taki sposób jak dotąd — niszcząc lasy, zanieczyszczając wody i glebę — katastrofy nie da się uniknąć. Nastąpią kataklizmy, powodzie, pojawią się nowe choroby, a wiele milionów ludzi umrze.
Jeśli będziemy nadal żyć tak, jak żyjemy teraz, koniec naszej cywilizacji jest pewny. Tylko przebudzenie się do tej prawdy jako gatunek ludzki może dać nam wgląd i energię potrzebne do zmiany naszego stylu życia.
Musimy nauczyć się akceptować fakt, że wyginięcie wielu gatunków na Ziemi — w tym także ludzkości — jest możliwe. Jednak jeśli ludzie pojawili się na Ziemi raz, mogą pojawić się ponownie. Możemy uczyć się od Matki Ziemi jej cierpliwości, bezstronności i bezwarunkowej miłości. Widzimy, że Ziemia potrafi się odnawiać, potrafi się przekształcać, potrafi się leczyć — i potrafi leczyć nas. To jest fakt.
Musimy myśleć w skali geologicznej. Sto lat to nic. W chwili obecnej, jeśli wejdziemy wystarczająco głęboko, możemy objąć całość wieczności.”
Thich Nhat Hanh, ‘Zen and The Art of Saving the Planet’
