Zgromadzenie Wszystkich Istot nad Wisłą
„Rytuał pomaga też, w równej mierze, doświadczyć piękna i mocy naszej współzależności z całym życiem."
Joanna Macy
Wysycha nie tylko Wisła, ale też inne rzeki, a wraz z nimi płoną lasy tropikalne. Niektórym wysychają oczy i serca. Wciąż jednak mamy wybór, na przykład głębokie słuchanie sieci życia i niesienie jej opowieści dalej, w świat ludzi, którzy często dokładają się do tego bałaganu.
W niedzielę, w siedem osób, posz_yśmy do Ciała Wisły słuchać głosu tamtejszych Istot. Maski na zdjęciu zrobiliśmy z tektury, kory i suchych roślin: na Zgromadzeniu zakładamy je, żeby przemówić głosem Istot. Usłyszałem wiele, poniżej tylko to, co zapamiętałem.
Dno Wisły chce uczyć akceptowania wielkich zmian i cykli, w których jest wielki, bezdenny spokój.
Oset mówi o potrzebie cieszenia się małymi rzeczami.
Trzciny szumią, że w trudnych czasach dobrze łączyć siły i być we wspólnotach.
Mały Motylek przypomina o byciu w pełni tu i teraz, z miłością do świata.
Pęd Bambusa, imigrant, ma dla nas przypowieść o niezwykłej odporności roślin, być może coś z niej możemy wziąć do naszego patrzenia na świat.
Dżdżownice, którym coraz trudniej w spękanej, zeschniętej ziemi, radzą człowiekowi, by czasem opuścił gorączkową gonitwę i położył się na trawie zawinięty w koc.
Zaskroniec wysyczał coś o potrzebie wody i o tym, żeby przypominać istotom dwunożnym, by spotkały się z własnym cieniem, a nie rzucały go na świat zwierząt ziemnych i podziemnych.
To ważne przesłania, które zabieramy do serc i w dalszą drogę, na spotkania z ludźmi. Wisła została nie tyle opłakana, co otulona naszą obecnością i pieśnią, którą przyniosła Annalena.
Kolejne Zgromadzenie Wszystkich Istot, do którego zapraszam, odbędzie się w cyklu Drogi Aktywnej Nadziei. Zapisy trwają do 15.10, zostały ostatnie miejsca. Jeśli chcesz dołączyć, tu znajdziesz całe zaproszenie.
Piotr